środa, 19 marca 2014

Tanie bandery, dlaczego polskie statki nie pływają pod polską banderą?

blog o logistyce, dlaczego polskie statki nie pływają pod polską banderą.
źródło: http://www.polsteam.com/ship/810

Nawiązując do poprzedniego posta, w którym analiza danych pokazała, że Polska praktycznie nie posiada floty handlowej, chcę rozwinąć ten temat i spróbować odpowiedzieć na pytanie dlaczego polskie statki nie pływają pod polską banderą. Pytanie pozornie trudne, wcale nie jest takie skomplikowane, nie jest to po prostu opłacalne dla armatorów. Szacuje się, że około 85% polskiej floty jest zarejestrowana w krajach oferujących ,,Tanie bandery”. Oczywiście taka sytuacja nie dotyczy tylko naszego kraju, jest to powszechnie występująca praktyka, która swoje początki miała już w XVI w. Powodów przenoszenia statków pod tanią banderę jest wiele. Jak sama nazwa wskazuje chodzi o pieniądze. Są to korzyści podatkowe i niepodatkowe takie jak: niskie stawki podatkowe lub ich całkowity brak, brak obowiązku prowadzenia rachunkowości, wszelkiego rodzaju pomoc i gwarancje państwowe, niskie koszty zatrudnienia, anonimowość właścicieli, niezbyt rygorystyczne przepisy bezpieczeństwa, uproszczony tryb rejestracji, ograniczona biurokracja. Tanią banderę również określa się wygodną, zresztą nic dziwnego. Nie ma więc co się dziwić bo nie jest to nic złego, jeśli są możliwości to trzeba je wykorzystać. Jedynie możemy żałować, że rząd nie potrafi przez tyle lat dostosować przepisów i w ten sposób dorzucić trochę grosza do naszej narodowej skarbonki, budżetu. Według GUS w 2012 r. morska i przybrzeżna flota handlowa w Polsce liczyła 138 statków, to kilka liczących się firm na europejskim rynku zatrudniających tysiące ludzi, które mogłyby płacić podatki w naszym karaju.

Najciekawsze tanie bandery to Mongolia I Boliwia które nie maja nawet dostępu do morza.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza